Chcemy rzetelnej edukacji seksualnej.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu do komisji trafił projekt ustawy, który przewiduje penalizację „pochwalania podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego w związku z wychowaniem, edukacja, leczeniem małoletnich lub opieką na terenie szkoły”.

Przepis ten w ogromnym stopniu może utrudnić pracę osób zajmujących się edukacją seksualną. Jeśli chcemy zwiększyć świadomość młodych ludzi, należy to robić poprzez przekazywanie rzetelnych informacji, a nie przez reformy prawa karnego.

Rzetelna edukacja seksualna pozwoliłaby na przybliżenie nieporuszanych wcześniej tematów tabu oraz uniknięcie realnych zagrożeń, wynikających z wczesnej inicjacji seksualnej.

Lekcje WDŻ-u w polskich szkołach to najczęściej kpina. Bywająniemal w całości opieranie na nauczaniu św. Jana Pawła II lub poruszają jedynie teoretyczne banały, niemające nic wspólnego z prawdziwym życiem codziennym.

Absurdem jest twierdzenie, że wstyd chroni przed pedofilią. Wynika z niego, że ofiara pedofilii sama się o nią prosi. Takie poglądy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Czas na wyjście poza mroki średniowiecza.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?