Prywaciarz potrafi!

Kilka dni temu na lotnisku Chopina wylądował samolot, na którego pokładzie znajdowało się około 100 ton środków ochrony, takich jak maski, kombinezony i przyłbice. Wydarzenie było transmitowane oraz zostało przedstawione, jako ogromny sukces spółek Skarbu Państwa.

Taka ilość może budzić wrażenie, gdyby nie to, że dzięki Dominice Kulczyk do Polski przywieziono aż 57 ton takiego sprzętu. Uczyniła to bez kamer i promowania własnego sukcesu. W tym porównaniu rząd nie wypada już tak dobrze, jak chciałby minister Sasin, wychwalający na swoim Twitterze spółki Skarbu Państwa.

Wątpliwości budzi też gospodarność całego przedsięwzięcia – koszt lotu samolotu AN-225 jest znacznie wyższy niż koszt zwykłego lotu cargo. Przewiezienie środków ochrony byłoby więc możliwe nie za 12 mln, a ok. 1,5 mln zł. Bez wątpienia możliwe było więc zaoszczędzenie dużej kwoty – ale oznaczałoby to, że rządowe media nie mogłyby chwalić się „największym samolotem transportowym na świecie”, którym sprowadzono sprzęt ochronny.

Działalność Dominiki Kulczyk, a także innych przedsiębiorców obnaża słabość polskiego rządu w walce z koronawirusem. Wieleśrodków ochrony do szpitali dostarczają przecież instytucje nie mające nic wspólnego z administracją publiczną, a pracowników którzy poruszają ten problem próbuje się uciszać…

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?