Immunitet, który nic nie znaczy.

Wszystko wskazuje na to, że senator KO Jacek Bury został bezprawnie zatrzymany i obezwładniony przez policję na Strajku Przedsiębiorców w Warszawie.

Byliśmy szarpani i ciągnięci do samochodu policyjnego. Jak za komuny – mówił senator w TVN24, wychylając się z okna policyjnego wozu. – Dostałem uderzenie w nogę, tak, że przyklęknąłem na schodku, a później dostałem uderzenie w plecy. Cały czas mówiłem, że jestem senatorem, trzymałem w ręku legitymację, mówiłem im, że nie mają prawa mnie zatrzymać – dodaje Jacek Bury.

„Ta legitymacja w Polsce nic nie znaczy, ponieważ policja wepchnęła mnie do samochodu, mimo że legitymowałem się, że jestem senatorem RP.- powiedział Bury w relacji live prowadzonej na Facebooku.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, senator nie może być zatrzymany bez zgody Senatu, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.

Mimo nagrań na których senator jest wpychany przez policjantów do radiowozu, Polska Policja wydała oświadczenie w którym stwierdza:

„W trakcie naszych działań nie zatrzymano, żadnej osoby posiadającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym.“

Panie Jacku, jesteśmy z Panem!

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?