Szkodnik Morawiecki.

To, że Mateusz Morawiecki jest kłamcą jakich mało wiedzieliśmy od dawna. Jednak ostatnimi czasy, jego bezczelność w robieniu z Polaków idiotów przekracza już wszelkie granice.

„Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii i to jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać.” Tak Pan Premier mówił do nas na początku lipca, gdy reelekcja Andrzeja Dudy wisiała na włosku.

Już wtedy dało się przewidzieć, że czeka nas druga fala. Ostentacyjne lekceważenie pandemii przez władze publiczne doprowadziło do sytuacji, gdzie zwykli Polacy w zasadzie zapomnieli już o istnieniu COVID-19. Dopiero po kolejnych rekordach zarażeń Morawiecki zaczął mówić pod nosem: „kryzys gospodarczy dopiero się rozpoczyna. Koronawirus się jeszcze nie skończył.”

A przecież codziennie umierają wśród nas ludzie. Jeśli nie wygasimy zakażeń do jesieni, znajdziemy się w sytuacji połączonych epidemii koronawirusa oraz grypy. Wówczas, do przychodni będą zgłaszać się dziesiątki tysięcy ludzi z grypopodobnymi objawami, wśród których część stanowić będą chorzy na COVID.

Punkty pomocy medycznej na nowo staną się ogniskami zakażeń, a nasz niedofinansowany system ochrony zdrowia znajdzie się na krawędzi załamania. Ciekawe, na co zdadzą się wówczas maseczki załatwione u instruktora narciarstwa, albo wirtualne respiratory Szumowskiego. Wspominaliśmy też już o szpitalu na Stadionie Narodowym, będącym jednym wielkiem przestawieniem i służącym tylko do propagandy.

Myślicie, że ich to obchodzi? To źle myślicie. PiS interesuje tylko zwycięstwo w wyborach. A przecież dopiero co wygrali. Chcieli by seniorzy poszli tłumnie do wyborów – osiągnęli swój celi. Teraz mają wolne na najbliższe 3 lata.

Oni wygrali, a Polska przegrywa. Każdego dnia coraz bardziej.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2021 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?