Dwie debaty, dwa światy.

W poniedziałek 6 lipca miało miejsce historyczne wydarzenie. Dwóch kandydatów na Prezydenta zorganizowało dwie odrębne debaty, które miały miejsce w dwóch stacjach telewizyjnych. Pomimo wzajemnych deklarecji zamiaru wzięcia udziału we wspólnej dyskusji, do takowej nie doszło.

Rafał Trzaskowski zaprosił do Leszna dziennikarzy z 20 niezależnych redakcji, w tym również tych nieprzychylnie do niego nastawionych reprezentujących na przykład TV Republikę, „Gazetę Polską” oraz TVP. Każdy reporter mógł zadać Prezydentowi Warszawy dwa pytania, na które ten następnie w ciągu czterech minut odpowiadał.

Natomiast całkowicie inaczej wyglądała „debata”, w której uczestniczył Pan Prezydent Andrzej Duda. Organizatorem wydarzenia była wyłacznie telewizja publiczna, a pytania, co nie powinno nikogo dziwić, okazały się mocno tendencyjne. Prowadzący debatę Michał Adamczyk wykorzystywał każdą dogodną okazję, aby podkreślić, że wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej nie stawił się na debacie, ponieważ nie interesuje się problemami zwykłych ludzi. Cała debata została przez niego podsumowana słowami „… taka bezpośrednia dyskusja z wyborcami w studiu to jest istota demokracji. Szkoda tylko, że nie wszyscy to rozumieją…”.

Niestety po pięciu latach Prezydentury Andrzeja Dudy TVP stało się organem perfidnej propagandy partii rządzącej i zatraciło całkowicie obiektywizm przekazu informacji. Co więcej Telewizja Publiczna stosuje rozmaite techniki manipulacyjne, zaprasza do studia stronniczych ekspertów oraz powołuje się na fałszywe informacje. Jednakże, najgorsze z tego wszystkiego jest to, że TVP przyczynia się do szerzenia mowy nienawiści, kreowania podziałów międzyludzkich i pogłębiania polaryzacji naszego społeczeństwa.

To smutne, że nie mieliśmy okazji do obejrzenia debaty z udziałem obydwu kandydatów. Jednakże, Rafał Trzaskowski zapraszając 20 niezależnych redakcji udowodnił swoją otwartość i gotowość do rozmowy ze wszystkimi. Z kolei Andrzej Duda pozostał w swoim hermetycznym środowisku i nie odważył się zmierzyć z wyzwaniem rzuconym mu przez Prezydenta Warszawy.

Która formuła debaty, o ile wogóle możemy nazwać wczorajsze wydarzenie debatą, podobała Wam się bardziej? Kto zyskał, a kto stracił? Czekamy na Wasze opinie!

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?