Dość zakazu handlu!

Zakaz handlu w niedzielę krytykowaliśmy już wielokrotnie – za każdym razem za jego negatywne gospodarcze konsekwencje i brak społecznej potrzeby na taką zmianę. Jego wprowadzenie przebiegało w atmosferze, w której decydowały argumenty przede wszystkim światopoglądowe, a nie ekonomiczne. W uzasadnieniu ustawy cytowano przecież…Jana Pawła II.

Zakaz miał pomóc mniejszym sklepom, w rzeczywistości to im zaszkodził najbardziej – duże supermarkety mogą przeznaczać środki na promocje w soboty i rekompensowanie strat związanych z zakazem, a małe sklepiki nie są w stanie z nimi konkurować. Studenci i uczniowie nie znajdą już zatrudnienia w handlu na weekendy – stało się to praktycznie niemożliwe z powodu nowych regulacji obowiązujących od tego roku.

Dodatkowo, na zakazie handlu bardzo straciły Polskie sklepy zlokalizowane przy granicy z Niemcami – zanim wprowadzono u nas zakaz handlu, bardzo wielu Niemców udawało się na większe, niedzielne zakupy do Polski. Obecnie jest to już niemożliwe.

Zaostrzenie zakazu zbiegło się z pandemią COVID-19, która spowodowała zamknięcie galerii handlowych. Przez zakaz handlu, właściciele sklepów stracili 26 dni do końca tego roku, w których mogłyby być one otwarte.
Uważamy, że z nieudanych pomysłów można się wycofać – za przykład mogą służyć Węgry, gdzie powrócono do poprzednich regulacji, gdy zauważano zmniejszenie liczby osób zatrudnionych w handlu.

Czas na Polskę – gospodarka nie może padać ofiarą kaprysu kilku grup naciasku, nawet jeśli są one bardzo głośne i wpływowe.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?