Demokracja kosztuje? Dlaczego nas?

Podczas dzisiejszego wywiadu w TVN24, Minister Jacek Sasin został zapytany o drażliwą kwestię 70 milionów złotych wydanych nielegalnie na wybory, które się nie odbyły, a sam Jacek Sasin nie poniósł za to konsekwencji.

Przypomnijmy – w szczycie obostrzeń związanych z pandemią, Jacek Sasin, przy braku sprzeciwu Mateusza Morawieckiego, zabrał się za organizację wyborów korespondencyjnych przeprowadzanych przez Pocztę Polską. W tym celu zostały wydrukowane pakiety wyborcze, które do dzisiaj kurzą się w magazynie. Wydano ponad 70 mln złotych. Cały proces był szybki i niepodparty żadną podstawą prawną.

Dzisiaj Jacek Sasin w odpowiedzi kilkukrotnie odparł, że „demokracja kosztuje”.

Nie ulega wątpliwościom, że politykom PiS demokracja przeszkadza, wobec czego ustanawiają dla niej niezwykle wysoką cenę. Koszt za to jednak ponoszą obywatele, bowiem zmarnowane zostały środki publiczne. Wypowiedź wicepremiera to kolejny przykład arogancji władzy. Jacek Sasin zrzuca winę za swoje bezprawne decyzje na Polaków i dodatkowo bezczelnie obciąża ich ogromnymi kosztami. Tymczasem to on i Mateusz Morawiecki powinni ponieść konsekwencje. Tłumaczenie ministra to zwyczajne robienie z ludzi idiotów.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2021 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?