UE to nasza racja stanu!

„Nawet w warunkach komunizmu pewne sfery ludzkiej wolności, możliwość wyboru, były do obronienia. (…) A dziś instytucje Unii Europejskiej (…) żądają od nas, byśmy zweryfikowali całą naszą kulturę, odrzucili wszystko, co dla nas arcyważne” – w ten sposób do komunistycznego reżimu porównał Unię Europejską Jarosław Kaczyński. Taka wypowiedź to nie tylko przykład populizmu, ale też oczywista bzdura.

Przed szesnastoma laty Polska stała się członkiem Unii Europejskiej – rodziny narodów Europy. I choć w rodzinie zdarzają się konflikty, to trzeba jednak pamiętać o faktach, które pokazują jak wielki dobrostan Unii zawdzięczamy. Dziś wiele rzeczy, które półtorej dekady temu były nie do pomyślenia są codziennością. Należy zwrócić uwagę na dwie kwestie poruszane w ostatnich latach rzadziej, lecz wciąż stanowiące fundamentalne znaczenie, zwłaszcza dla kraju takiego jak Polska, przy okazji wpływające bezpośrednio na życie każdego z nas – mowa o stosunkach międzynarodowych i gospodarce.

Punktem wyjścia przy jakiejkolwiek dyskusji nt. Unii Europejskiej powinny być tzw. cztery wolności wymiany gospodarczej, czyli swobody przepływu: towarów, usług, osób i kapitału. Trzeba jednak pójść krok dalej i zwrócić uwagę na to jakie korzyści wiążą się z rozszerzeniem wolności w owych sferach. Podstawową konsekwencją takiego stanu rzeczy jest rozwój rynku zbytu. Dzięki temu obrót od 2004r. wzrósł znacznie (w latach 2004-2017 o 18,4%), lecz przede wszystkim znacznie spadły ceny. Przykład ten znakomicie pokazuje jak rozszerzenie wolnego rynku o współpracę międzynarodową znakomicie wpływa na gospodarkę.

Nie można zapomnieć o innym istotnym skutku istnienia wspólnego rynku europejskiego – funduszach unijnych. Dzięki nim diametralnie zmienił się obraz Polski z archaicznego demoluda w prężnie rozwijające się państwo w samym sercu Europy. Za symbol rewolucji jaką przyniosły Fundusze Unijne można wskazać wydarzenia w fikcyjnych Wilkowyjach, miejsca akcji serialu “Ranczo”, w którym mieszanka Funduszów Europejskich i przedsiębiorczości przez kilka sezonów z wsi, w której niemal każdy dom się rozpadał uczyniła prężnie rozwijającą się Gminę na Lubelszczyźnie. Takie sceny miały miejsce w całym kraju widocznie poprawiającym warunki zamieszkania i inne aspekty życiowe mieszkańcom całego kraju.

Co natomiast robią w tym wszystkim stosunki międzynarodowe? Ano to właśnie one w dużej mierze determinują gospodarkę. W tym miejscu nasuwa się drugie pytanie. Jaki tutaj jest wpływ UE? Należy mieć na uwadze dwa fakty – coraz bardziej narasta konflikt między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, w którym Polska może uniknąć przedmiotowości wyłącznie za sprawą połączenia sił z innymi państwami Europy; po drugie to właśnie Integracja Europejska ustabilizowała sytuację w regionie, dzięki czemu prowadzimy najlepsze od lat stosunki z Niemcami, jednocześnie nie prowadząc silnie konfliktowej polityki z Rosją przy równoczesnym braku konieczności lawirowania w stosunkach z tym krajem. Dziś wydaje się to oczywiste, ale takie nigdy wcześniej nie było.

Dyskutując na temat kwestii światopoglądowych, edukacji, czy pomocy humanitarnej trzeba mieć świadomość tego, że te sprawy nigdy nie byłyby na agendzie, gdyby nie sukces UE na polach omówionych w tym poście. Są one podstawą i punktem wyjścia do dalszych rozważań na temat Unii Europejskiej, o czym wkrótce.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2021 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?