Szpital propagandy.

Kiedy premier Morawiecki ogłaszał z pompą powstanie tymczasowego szpitala na Stadionie Narodowym wszyscy zakładaliśmy, że będzie to szpital przeznaczony do walki na pierwszej linii frontu. Jego zadaniem miało być odciążenie innych Warszawskich szpitali, które dziś ledwo utrzymują wydolność.

Tak się jednak nie stało. Kryteria przyjmowania pacjentów do szpitala tymczasowego są tak skonstruowane, że w zasadzie mało kto się na niego kwalifikuje. Świetne warunki, sprzęt najwyższej jakości, jednak personelu medycznego jest więcej niż pacjentów. Obecnie hospitalizowanych jest zaledwie 27 osób – w dodatku takich, które w zasadzie nie wymagają specjalistycznej opieki.

Sprzęt stoi nieużywany, łóżka pozostają puste, a lekarze nie mają komu pomagać, choć większość szpitali w kraju jest wypełniona po brzegi. Pozostaje więc pytanie, jaki był cel stworzenia tego szpitala?

Odpowiedź jest oczywista – celem jest propaganda. W końcu TVP musi mieć gdzie nagrywać sympatyczne reportaże o zdrowiejących pacjentach. Szkoda tylko, że po raz kolejny wszyscy za to zapłacimy…

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2021 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?