Skrajności nie są dobre. Stop dyskryminacji w każdej postaci!

Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, do problemów jakie sprawiają nam skrajni prawicowcy. Szlagiery takie jak: „tylko Polska katolicka”, czy „chłopak dziewczyna normalna rodzina” są stałym elementem naszego życia. Są to mało estetyczne pozostałości dawnego, skoncentrowanego na religii i tradycji społeczeństwa. Nic więc dziwnego, że w rozwiniętych państwach już wiele lat temu postawiono sobie za cel wyplenienie zjawiska dyskryminacji. Jednak równocześnie, ideologiczne i bezrefleksyjne podejście do problemu, zaowocowało w wielu miejscach patologiami, nad którymi nie wolno nam przejść do porządku dziennego.

Niestety, pod parasolem haseł o walce z dyskryminacją, wyrosły środowiska i organizacje, których celem jest rozwój innych form szufladkowania i stereotypizacji całych grup ludzi. Przejdźmy do przykładów – na początek, systemy kwotowe:
– w USA biali, Hindusi i Azjaci są dyskryminowani na rzecz czarnoskórych i Latynosów przy rekrutacji na studia.
– w Szwecji, aż do 2018 roku na uczelniach funkcjonowały parytety płciowe (co zabawne bardziej uderzały one w kobiety niż w mężczyzn)
– Różne badania prowadzone w USA i UE pokazują, że mężczyźni otrzymują nawet o 63% wyższe wyroki od kobiet, za te same przewinienia.
– Problemem jest również przyznanie praw do opieki nad dzieckiem – obecnie z góry zakłada się, że to kobieta je otrzyma, a mężczyzna jest zobligowany do walki, by sąd brał go pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.
– Statystyki pokazują, że tylko 10% mężczyzn, którzy doświadczyli przemocy domowej, zgłosiło ją policji, podczas gdy zrobiło to 27% kobiet. Niesymetryczne regulacje w tym obszarze, wcale nie prowadzą do spadku skali przemocy wobec kobiet – dzieje się wręcz przeciwnie, czego najlepszym przykładem jest Hiszpania.

Dlaczego ten problem widać raczej w krajach zachodnich? Prawdopodobnie dlatego, że w bloku wschodnim tą chorobę zdążyliśmy już przejść wraz z socjalizmem. Punkty za pochodzenie z robotniczych rodzin, „wyzwolenie ludu pracującego”, wszystko to już przerabialiśmy, więc wiemy, jaka to beznadzieja.

Ważne jest, aby tłumaczyć to złożone zagadnienie osobom aktywnie działającym na rzecz walki z dyskryminacją. Często bowiem okazuje się, że absurdalne pomysły skrajnej lewicy są później wykorzystywane jako oręż w rękach konserwatystów. Nie bez powodu w ostatnich latach w Europie systematycznie umacnia się prawica, a np.: partie kobiet zniknęły już wszędzie. Oczywiście, w wielu miejscach dochodzi do dyskryminacji mniejszości, ale walczyć należy właśnie z dyskryminacją – nie tworzyć drugi aparat dyskryminacji, dla odreagowania własnych problemów.

100 lat temu Europejczycy pokazali już co wybiorą, jeśli na stole zostanie tylko skrajna lewica i prawica. Nie chcemy powtórki z tej mało przyjemnej części historii.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?