Delegalizacja Halloween?

Po tym jak Prezydent RP nabrał się na żart rosyjskich youtuberów, myśleliśmy, że choć w tym tygodniu już nic nas więcej nie zaskoczy.

Niestety, przeliczyliśmy się – już niedługo komisja sejmowa zajmie się projektem ustawy o „wspieraniu tradycji narodowych RP”.

Nazwa brzmi niewinnie, ale już pierwsze słowa ustawy pokazują z czym mamy do czynienia: „Kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni”.

Ustawa zakłada również karę za zbieranie cukierków, „ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu”. Tak kazuistycznie zbudowane przepisy przypominają raczej czasy ordaliów i palenia czarownic, niż współczesne ustawy.

Dyskusja na temat Halloween powraca niemal co roku – święto to jest przez fundamentalistów przedstawiane jako zagrożenie dla tradycji, wprost odnoszące się do elementów związanych z piekłem czy diabłem. Tymczasem zarówno w Polsce, jak i w krajach zachodnich, Halloween jest głównie obchodzone przez dzieci i młodzież, przebierające się za postacie z bajek czy filmów.

Oprócz tego, warto pamiętać, że niektóre tradycje i zwyczaje chrześcijańskie, takie jak ubieranie choinki czy malowanie pisanek, również wywodzą się z wierzeń pogańskich.

Cały projekt brzmi jak żart, odwołujący się do histerii która panowała jeszcze kilkanaście lat temu na niektórych parafiach w związku z „obcymi kultami”. Chcielibyśmy powiedzieć, że na pewno zostanie od razu odrzucony, ale w dzisiejszych czasach niczego już nie jesteśmy pewni. Pozostaje nam jedynie zanucić cyrkową muzykę, przypominając sobie pamiętne słowa księdza Natanka.

Wiedz, że coś się dzieje.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?