A może po prostu „All Lives Matter”?

Kilka dni temu kibice Burnley (klub piłkarski z Anglii), pokazali baner głoszący: „White Lives Matter” na ostatnim meczu. Został okrzyknięty jako rasistowski, a sami organizatorzy otrzymali dożywotni zakaz wstępu na stadion Turf Moor.

Widzimy tutaj daleko idącą nadgorliwość, której nie powinniśmy akceptować.
Zawsze popieramy równość i tolerancję – jesteśmy na marszach równości, walczymy o prawa tych, którzy sami nie mogą ich dochodzić. Istotnie, hasła White Lives Matter używają często osoby, które można posądzić o rasizm. Nie wynika z tego jednak, że każdy kto go użyje, automatycznie jest rasistą i powinien być ukarany. Czy w samym zdaniu „życie białych jest ważne” jest coś złego – Nie.

White Lives Matter, Black Lives Matter – jedno nie wyklucza drugiego. Jeżeli Black Lives Matter to można, White, Asian i inne również.

Co do samych akcji BLM – nie zawsze robią one dobrą reklamę walce o równość. Po pierwsze, ludzie w Polsce czy Szwecji kładący się na ulicy przepraszając za rasizm w USA, generalnie wyglądają dość groteskowo. Tego typu teatralne gesty pozwalają poczuć się lepiej ludziom którzy je wykonują – w żaden sposób nie pomagąją tym, którzy w swojej ojczyźnie faktycznie doświadczają dyskryminacji. Już nie wspominając o fakcie, że w końcu jesteśmy wszyscy ludźmi, i skoro nie chcemy się dzielić według koloru skóry, to może pora się zastanowić, czy warto ciągle o nim przypominać?

Zachodnia lewica rozkręciła tutaj absurd, która wpływa jedynie na mobilizację osób o poglądach ksenofobicznych. Oni, widząc zdarzenia, takie jak zakaz stadionowy za White Lives Matter zaczynają się bać – a strach jest największą motywacją do głosowania na radykałów. My nie godzimy się na taką ofertę – dla nas równość znaczy równość, a nie życie w ciągłej obawie przed tym, że nasz komunikat kogoś obrazi, lub zostanie źle zrozumiany.

Jeśli chcemy walczyć o równość, to walczmy o równość, a nie o wyimaginowaną sprawiedliwość społeczną, w ramach której za wypowiedzenie obraźliwego zdania, można dostać większą karę niż za ciężkie pobicie.

Zresztą, konsekwencje tego o czym piszemy już udało nam się odczuć. Dlaczego po 8 latach prezydentury Baracka Obamy wybrany został Donald Trump? Miał kwalifikacje? Przekonał do siebie ludzi swoim programem dla Ameryki? Nie. Dał im obietnicę, że zakończy to, o czym mowa w poprzedniej części tekstu. Głównym motywem kampanii Trumpa, była właśnie walka z poprawnością polityczną – widać, jak bardzo zdesperowani byli Amerykanie, że mogli zagłosować na kogoś takiego jak Trump, byle tylko uwolnił ich politycznej cenzury.

Trzeba być obiektywnym, bez względu na to, że czasem trzeba też będzie skrytykować słabszą, bardziej dyskryminowaną stronę. Bo jeśli tego nie zrobimy, skutki na dłuższą metę będą opłakane.

Dlatego, zostawiamy wszystkim do przemyślenia – A może po prostu All Lives Matter?

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?