Gdzie się kończy wolność słowa?

Najbardziej znana aktywistka antyaborcyjna w Polsce – Kaja Godek, stwierdziła jakiś czas temu, że geje chcą adoptować dzieci, żeby je później gwałcić.

Wolność słowa jest bardzo ważna. Wielokrotnie pokazywaliśmy swoją działalnością, że niezmiernie ją sobie cenimy. Ale wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczynaja się bezpodstawne oczernianie innych ludzi.

Porównywanie homoseksualizmu do pedofilii jest jednakowo absurdalne, co krzywdzące. Jednocześnie, sąd niedawno oddalił skargę w tej sprawie, ponieważ…skarżący nie udowodnili że są gejami. Tym samym nie wykazali, że mogli poczuć się osobiście dotknięci.

Niestety, zdarzają się wyroki skandaliczne. Konsekwencje nie zostaną na razie wyciągnięte, ale przynajmniej możemy pokazać co myślimy o tego typu oskarżeniach.

A Wy, co myślicie? Powinna ponieść konsekwencje?

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

©2020 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?